RSS
 

Leśnik też szuka żony

20 gru

Jeżeli leśnik zdecyduje się już na zawarcie małżeństwa, powinien dokładnie przemyśleć swoją decyzję kilkanaście razy, ponieważ wybór małżonki jest sprawą co najmniej skomplikowaną. A nawet trudną, ponieważ żona leśnika, musi posiadać odpowiednie cechy charakteru, które w obecnym świecie są coraz rzadziej spotykane.

Żona leśnika musi mieć w sobie ciekawość świata. Zwłaszcza tego położonego najbliżej, ciekawość okolicy w której przyszło leśnikowi żyć. Ciekawa świata małżonka, zawsze będzie dobrze poinformowana co się we wsi święci, kto z kim i dlaczego wybiera się do lasu, a to może zapobiec wykroczeniom przeciwko mieniu Skarbu Państwa.

Musi znać się na motoryzacji i umieć rozpoznawać marki samochodów. Cóż nam po żonie, która na pytanie, co za samochód pojechał do lasu, odpowie „taki jakiś trochę czerwony”. Powinna podać markę, oraz umieć poprawnie zapisać numery rejestracyjne.

Żona leśnika musi być jak żona cezara, poza wszelkim podejrzeniem, ponieważ leśnik zajmuje się handlem drewnem i choinkami, oraz reprezentuje Skarb Państwa, toteż niepotrzebnie byłoby komplikować to wszystko, zawierając podejrzane związki małżeńskie. Byłoby z wszech miar słusznym rozwiązanie, aby w tej kwestii to nadleśniczy wyrażał zgodę na ślub. Po otrzymaniu informacji z odpowiednich urzędów, że przyszła małżonka, nie została nigdy skazana za przestępstwo przeciwko mieniu, ani nie toczy się przeciwko niej żadne postępowanie karne.

Leśnik musi pamiętać, zawsze i wszędzie, że nie o wygląd chodzi w związku małżeńskim. Zbyt ładna żona to szereg komplikacji, ponieważ żonę taką trzeba bezustannie pilnować, albowiem dziwnym trafem, amatorów na cudze, ładne małżonki jest więcej niż na cudze, ładne nieco mniej (mniej jest już tylko na własne, nieładne). Taki leśnik zamiast spędzać czas w lesie, zmarnotrawi go, odganiając konkurentów i zalotników. Spada sprzedaż drewna, słupki na naradach spadają, następuje rozkład rodziny (ponieważ premie są niższe). Po co się martwić tym co dzieje się w leśniczówce? Lepiej zostawiać tam osobę, co do której nieposzlakowanego prowadzenia się, będzie miał leśnik po powrocie z lasu, stuprocentową pewność.

Zbytni pociąg do alkoholu nie jest mile widziany, ponieważ prowokuje on małżeńskie sprzeczki kto wraca z imprezy za kierownicą. Niedobrze też, kiedy leśna małżonka przejawia odrazę do alkoholu i pijących go ludzi. Leśnik powinien mieć przecież jakichś kolegów. Przynajmniej kilku. A kolega abstynent to nie kolega. Wiadomo co robi, skoro nie pije.

Żona leśnika powinna umieć napalić w piecu centralnego ogrzewania. Powinna rozumieć działanie wszystkich nadmuchów i szybrów, ponieważ dzięki temu, będzie miała w domu ciepło, bez zawracania gitary, wiecznie utrudzonemu mężowi. Nie spali leśniczówki i nie zadymi jej pomieszczeń. Byłoby fenomenalne gdyby lubiła rąbać drewno oraz organizować podpałkę, ale tak rzadko panie zdradzają te umiejętności, że bycie świadkiem takiego „kaming ałtu” graniczy z cudem (bo każda z pań wie, że na rąbaniu by się nie skończyło, a absencje mężowskie byłyby dłuższe niż normalnie, skoro żona umie narąbać i napalić w piecu).

Leśna małżonka nie powinna mieć zbytniego pociągu do otrzymywania kwiatów ciętych i biżuterii. Pomijając kwestię, że to oczywista fanaberia i próżna zachcianka, która charakteryzuje osoby rozrzutne, zdeprawowane czy wręcz niemoralne, wszyscy wiemy, jak ciężko jest w lesie znaleźć kwiaciarnię i sklep jubilerski. Powinna lubić prezenty praktyczne i w sensownych granicach cenowych. Wiertarki, siekiery, sekatory, grabie.

Co najważniejsze, małżonka leśnika nie powinna być zbyt inteligentna. Ani zbyt oczytana, ponieważ zbyt wiele inteligencji i mądrości przy wspólnym stole, prowadzi do konfliktów i sprzeczek. Bo najgorsze co może się rodzinie przytrafić, to sprawa, w której każdy ma swoje zdanie. Zbyt inteligentna i oczytana żona, użyje takich argumentów i podstępnych sztuczek, że możesz leśniku raz na zawsze zapomnieć o kupnie motocykla.

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Rabunkowa gospodarka leśna

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~inka

    22 lutego 2015 o 22:43

    Dlatego ja w naszym związku jestem lesnikiem :F

     
  2. ~Justyna

    1 sierpnia 2015 o 14:00

    -jejku moim marzeniem byłoby być w leśniczówce, jako żona leśnika….ehh rozmarzyłam się. Natura, dzieci, piec, pies, a może i sarna zza płota. I wspierać męża leśnika…

     
    • ~Lukasz

      3 września 2016 o 21:38

      Justina szukam Cię…

       
  3. ~Justyna 2

    28 listopada 2017 o 15:27

    Tez chciałabym mieć męża leśnika :) przejaw normalności w tym coraz mniej normalnym świecie.