RSS
 

Sprzedaż drewna w leśnictwie Krużganki

07 cze

Pierwszy czwartek miesiąca był według niepisanego zwyczaju leśniczego Zdzisia dniem, kiedy sprzedawał okolicznemu i wiejskiemu społeczeństwu, drewno na opał.

Jak zwykle leśniczy stał na schodkach prowadzących do kancelarii, po prawicy mając podleśniczego, po lewicy stażystę Romusia, a w niedalekim odwodzie małżonkę, rosłą i postawną Kaszubkę, która trzymała na łańcuchu rozwścieczonego do granic Szarika, bestię z piekła rodem, mieszańca charta z wyżłem.

Przed leśniczym stał tłumek mieszkańców wsi, pragnący zakupić drewno do ogrzania swych chałup.

- Zanim rozpoczniemy sprzedaż- zawołał leśniczy- Według rozporządzenia Ekscelencji Derektora, macie mi odpowiedzieć na kilka pytań! Od waszych odpowiedzi zależy czy kupicie drewno czy też nie!

Tłumek zaczął pokasływać nerwowo.

- Po pierwsze!- zagrzmiał leśniczy- Czy popieracie Trwałą, Zrównoważoną i Wielofunkcyjną gospodarkę leśną?

- Popieramy!- zawołał tłumek jednym głosem- Popieramy,  a juści!

- Bez fałszywego entuzjazmu tylko!- pogroził palcem leśniczy- Odpowiadać prosto i zwięźle!

- Czy palilibyście w piecach drewnem pochodzącym z Puszczy Białowieskiej?- zagrzmiał znów leśniczy.

- Palilibym!- ochoczo zawołali wieśniacy.

- Czy jadacie mięso?!

- Jadamy!- wrzasnął tłumek.

- A w piątek?!- zapytał chytrze leśniczy.

Pośród chłopstwa zapanowała konsternacja.

- Zależy…Czasem się jada i w piątek- wymamrotał któryś z okolicznych przedstawicieli ludności wiejskiej.

- No to nie będzie sprzedaży!- zdecydował leśniczy Zdzisio- Tu w rozporządzeniu stoi napisane, że podstawą gospodarki leśnej jest religia chrześcijańska, a według jej prawideł nie można spożywać mięsa w piątek pod grzechem ciężkim. Konsekwencją grzechu ciężkiego dla grzesznika, jest całkowity zakaz kupowania drewna na terenie wszystkich nadleśnictw kraju!

- Poskarżym się w nadleśnictwie!- zahuczało w tłumie.

- Nie radzę!- podniósł palec leśniczy- Za tydzień znowu sprzedaż, a jeśli będziecie rozsądni i dobrze odpowiecie na pytania, kupicie swój upragniony opał. A jak naskarżycie, to muszę wam powiedzieć, że Ekscelencja sporo pytań ułożył i znając waszą grzeszną społeczność, polegniecie na wielu, wielu z nich!

- No chyba, że się jakoś dogadamy- westchnął ktoś w tłumie.

- Z mądrym to całkiem inna rozmowa- powiedział leśniczy Zdzisio, a na jego twarz spłynął uśmiech zadowolenia i satysfakcji.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Rabunkowa gospodarka leśna

 

Dodaj komentarz