RSS
 

Związki w leśnictwie Krużganki a Puszcza Białowieska

11 wrz

- A ty jakbyś rozwiązał konflikt białowieski?- zapytał podleśniczego leśniczy Zdzisio siorbiąc najświętszą kancelaryjną kawę, zaparzoną według receptury, gdzie kubek mógł być jedynie lekko opłukany po poprzedniej kawie (nadawało jej to szczególnego aromatu).

- Teraz to już sam nie wiem- westchnął podleśniczy- Tak wczoraj, z okazji niedzieli pochlałem i pogrilowałem, że nie mam obecnie żadnych poglądów.

- Niedziela jest od tego- zahuczała małżonka leśniczego zza ściany, rosła, postawna i niezwykle pobożna Kaszubka- Aby uczciwie pójść na mszę świętą, wy wykolejone łobuzy! Wszyscy wiedzą, że jedynym wyjściem z pata białowieskiego, jest natychmiastowe opuszczenie Unii Europejskiej, plunięcie na ten cały ONZ, że o Junesko, siedlisku lewactwa i światowego masoństwa wiadomej proweniencji nie wspomnę! No i szybka i skuteczna wyprawa na Federację Rosyjską celem odzyskania wraka.

- To wie każdy jeden debil pod naszą zlewnią mleka, ty głupia babo, ciemna i ograniczona, którą Zeus pokarał mnie za grzechy w poprzednim wcieleniu- powiedział spokojnie leśniczy- Ale to tylko we wiadomym Radio łatwo wygląda. Zwłaszcza, że nie cała Służba Leśna poszłaby na front tak ochoczo.

- Wiadomo od dawna, że w waszych szeregach mnogie są przypadki defetystów i odszczepieńców, a Bóg jedyny wie ilu z was, dranie, popiera małżeństwa jednopłciowe!- huczała małżonka- Dlatego należy was wszystkich pasożyty zastąpić!

- Kim na Zeusa?!- zdziwił się leśniczy Zdzisio- Skąd ty tyle wykwalifikowanej kadry weźmiesz durna kobieto?!

- Ha, ha, ha! Wykwalifikowanej! Ha! Ha! Przednie Dzidek! Ty jesteś najdobitniejszym przykładem, że wystarczy wikarych dla których zabrakło parafii czy żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy na co dzień mają kiepsko opłacane zajęcia, wysłać na tygodniowy kurs dokształcający i mamy leśne kadry jak się patrzy!- grzmiała małżonka leśniczego.

- Jak tak słucham twoich mądrości- sapnął gniewnie w odpowiedzi leśniczy Zdzisio- Sam cieplej myślę o małżeństwach jednopłciowych! Nigdy ja tylu zgrzytów z podleśniczym nie miałem, co z tobą! A o ile mniej bym miał wydatków!!!

- No nie wiem- ziewnął podleśniczy- Ja to tylko tak tanio wyglądam…

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Rabunkowa gospodarka leśna

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~bebekowa

    12 września 2017 o 10:08

    Poproszę następne o domach drewnianych i księdzu Duszkiewiczu!