RSS
 

Wszystko da się znieść. Nawet jajo.

Wszystko się uzupełni z czasem. Na razie poznajemy teren, a z tego co można powiedzieć o mnie, to to, że byłem kiedyś na występie ś.p. Hanki Bielickiej i nie doznałem żadnego urazu.

Ponadto dziewięć lat po moich narodzinach wybuchł Reaktor i opad radioaktywny naszej wsi nie ominął. I co? I żyję!

Wypiłem raz duszkiem ćwierć litra samogonu. Wprawdzie po pas utaplałem się w błocie ale przeżyłem!

Dwa razy topiłem się, w tym raz jako przedszkolak i przeżyłem (topiłem się bez wiedzy rodziców).

Dwa razy zostałem staranowany w maluchu przez inne pojazdy i też żyję.

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Raisa

    7 lutego 2015 o 18:54

    no to kurna żyć będziesz do samiutkiej śmierci